"Dobranoc, Polsko" - Marcin Urbanowicz
Serdecznie zapraszamy na kolejne wydarzenie organizowane w Kopalni Dokumentu. Tym razem, mamy zaszczyt zaprosić państwa na wyjątkowy wieczór wraz z wyjątkowym fotografem!
18 listopada zapraszamy na premierę książki "Dobranoc, Polsko", wernisaż fotografii "Prowincja" oraz spotkanie autorskie Marcina Urbanowicza.
Na spotkanie obowiązują zapisy, które prosimy wysyłać na adres mailowy - kopalniadokumentu@gmail.com
Wstęp wolny.
Mecenasem wystawy "Prowincja" jest Białostocki Ośrodek Kultury.
O autorze:
Marcin Urbanowicz
Rocznik 89. Lublińczanin. Absolwent Fotografii prasowej, reklamowej i wydawniczej na Uniwersytecie Warszawskim. Laureat ponad 60 nagród w konkursach fotograficznych krajowych i zagranicznych – m.in: Grand Press Photo, International Photography Awards, Leica Street Photo, Polska Ulicznie czy Śląska Fotografia Prasowa. Od 2020 prowadzi dokumentalny dziennik fotograficzny o polskiej prowincji. Stypendysta Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Autor książek ,,Dzień dobry, Polsko” i ,,Dobranoc, Polsko’’.
marcinurbanowicz.pl
O projektach:
„Dobranoc, Polsko” to zapis czteroletniej podróży przez polską prowincję, którą postanowiłem zobaczyć z zupełnie innej perspektywy. Wyruszałem po zmroku, kiedy znane mi miejsca traciły swoją oczywistość, a ciemność, mgła i światło budowały atmosferę niepewności. Fascynowało mnie to, jak noc potrafi zmienić zwyczajny krajobraz w przestrzeń uruchamiającą wyobraźnię i skłaniającą do zadawania pytań. Fotografując małe miasteczka i wsie, szukałem granicy między tym, co widzialne, a tym, co pozostaje ukryte. Z czasem odkryłem, że noc pozwala mi nie tylko inaczej patrzeć na miejsca, ale też lepiej zrozumieć własne emocje. Ta książka jest próbą uchwycenia ciszy, niepokoju i niezwykłości, które odnalazłem tam, gdzie wcześniej widziałem jedynie codzienność.​​​​​​​
,,Dzień dobry, Polsko’’ to dokumentacja współczesnego obrazu przestrzeni wokół wsi i małych miasteczek. To miejsca oddalone od dużych miast, często z dala od uczęszczanych tras tranzytowych i dróg ekspresowych. Prowincja to obszary na marginesie, poboczu, to także wszystko to, co wypełnia przestrzeń pomiędzy dużymi ośrodkami - zwyczajność i normalność.Przestrzeń nie przestaje mnie zdumiewać. Zmiany wprowadzane są by było lepiej, prościej ale także ładniej. Często rozwiązania tymczasowe wrastają w kolejne warstwy i stają się tłem do kolejnych zmian. Jest to przestrzeń wielokrotnie poddawana recyklingowi. Na budynkach widać kolejne warstwy farby, zmiany właścicieli, a dla mnie to również kolejne dekady historii. Mój projekt, to także podróż po mapie naszpikowanej absurdem i brzydotą. Jest to jednocześnie opowieść sentymentalna o świecie, który zanika. W moich fotografiach prawie nie ma ludzi. Sama przestrzeń już wystarczająco dużo mówi o mieszkańcach i użytkownikach.
↑Back to Top